• Wpisów:12
  • Średnio co: 163 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 17:38
  • Licznik odwiedzin:3 192 / 2128 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witajcie po 'krótkiej przerwie'... : ) Post miał być napisany juz we wakacje, ale wyszło, jak wyszło, więc witamy Was teraz... w przededniu Świąt Bożego Narodzenia! Tak naprawdę dopiero teraz, gdy możemy zaczerpnąć trochę luzu i odpocząć od szkolnego terroru znalazłyśmy więcej czasu na napisanie tu czegoś. Wiemy, że systematycznością nie grzeszymy, ale postaramy się to zmienić, o ile tylko czas nam na to pozwoli.
Mam pewną wiadomość. Mianowicie skład bloga nieco się zmienia. Kasia zostaje, a na miejsce Natalii wskakuje Marzena, która z pewnością wprowadzi tu trochę szaleństwa. O czym mówię? Zapewne z czasem się przekonacie! : ) A narazie troche inspiracji na ten jakże magiczny i według mnie - najpięknijeszy czas w roku.



P.S. Jak przyjemnie pisało mi się tego posta... we własnym pokoju, który zdążyłam już przystroić świecidełkami, przy świątecznej muzyce (dokładniej: w wykonaniu Michael'a Buble'a). -->
To chyba tyle. Zmykam piec pierniki! To kolejny z argumentów, dlaczego tak bardzo lubię ten okres. <3


 

 
Witamy po krótkiej przerwie! Nieobecność była spowodowana przygotowaniami do bierzmowania w formie rekolekcji. Naprawdę świetne przeżycie : ) W szkole nauczyciele nie odpuszczają i myślą, że nie pozostaje nam nic, jak tylko się uczyć. No, ale byle do weekendu, który już tuż tuż : )

Na dziś przygotowałyśmy pewien outfit, gdzie główną rolę odgrywa spódniczka w ciekawe azteckie wzory. Zestaw nie jest skromny, ale też nie ekstrawagancki. Doskonały na zabawę. Enjoy!
(Z góry uprzedzamy, że nie jest on może profesjonalnie pokazany, ale uwierzcie, warunki w o tej porze naprawdę nie sprzyjają)

ramoneska- H&M (149.99 zł)
top- Reserved (29.99 zł)
spódniczka- Bershka (34.99 zł)
  • awatar Spinellka: fajna ramoneska ;)
  • awatar muffcia: piękne ciuchy :)
  • awatar Gość: No już się martwiłem - "trochę" Cię nie było ... Dobrze, że już jesteś! I znów coś ciekawego ! :) Wpadaj : http://plichtowoz.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Cześć i czołem! Ominę zbędne pytania o samopoczuciu i pogodzie i od razu przejdę do rzeczy : ) Od jakiegoś czasu zastanawiamy się nad opublikowaniem zestawu postów dotyczących jakiejś sławy, która mogłaby być dla nas inspiracją. Pewnie nie będzie to dla Was zaskakujące, gdyż w ostatnim poście znalazły się jej dwa zdjęcia. Tak, to Lana del Rey. Można ją zaliczyć do gwiazd nieco kontrowersyjnych, a na pewno do tych, którzy mają swój niepowtarzalny styl. Niektórzy twierdzą, że jej ubrania są bardziej interesujące od piosenek. Być może jest w tym ziarno prawdy. Jest bardzo wiele osób, które nałogowo śledzą co gwiazda miała na sobie podczas koncertu, czy gali.
W jej stylu możemy dostrzec seksapil Marylin Monroe, klasę Jackie Kennedy i fryzurę Brigitte Bardot. Co jest też fajne? To, że nie trudno odtworzyć jej stylizację, gdyż Lana ubiera się m.in. w Topshopie lub też sama kombinuje nad różnymi outfit'ami, przez co kreuje sobie wizerunek vintage. Jej kolekcja dla H&M mile nas zaskoczyła, a na jej ubrania wręcz rzuciło się masę ludzi. Niestety nie udało nam się upolować nic z tej lini ciuchów, ale nie załamujemy się i próbujemy wymyślać coś swojego. Oczywiście wiecie co mamy na myśli. I właśnie w tym przypadku świetnie sprawdzają się nasze ukochane Ciucholandy. ; ) Możliwości mamy nieskończenie wiele.


Jeszcze jedno, na sam koniec. Mamy małą prośbę: jeśli macie jakieś pomysły lub jest coś co chciałybyście zobaczyć w najbliższych postach dotyczących stylu Lany del Rey - piszcie w komentarzach! : )

kiss <3
  • awatar Gość: ślicznie tu macie!!!! :))
  • awatar Gość: Niezwykłość to trudne w dzisiejszych czasach, ale wykonalne ;) Czekam na kolejne posty
  • awatar Gość: Uwielbiam te Twoje wpisy - zawsze dowiem się czegoś nowego - aż miło ! :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie : http://plichtowoz.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hej, siema, czołem! Dzisiaj zwykły post z niezwykłymi inspiracjami : )Wprost uwielbiam takie wpisy na innych blogach, więc pomyślałam czemu by nie umieścić takiego na swoim. Tego typu zdjęcia wypełniają moje foldery po brzegi : ) Wybrałam dla Was tylko stosunkowo niewielką część z nich i mam nadzieję, że pozostałe pojawią się w kolejnych postach,choć według mnie mało twórczych to i tak cieszących oko.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Witam, witam! Dzisiejszy post znowu o czymś nietypowym... Ostatnio dotarła do mnie taka myśl, że człowiek bez hobby to człowiek nieszczęśliwy. W moim przypadku szczęście przychodzi wówczas, gdy realizuję się w jakiś sposób. Nie masz do tej pory żadnej pasji? Wydaje Ci się, że żyjesz tylko po to żeby żyć? Że wszystko co robisz to tak po prostu pewnego rodzaju obowiązek? Musisz lepiej poznać samego siebie, lub po prostu zauważyć coś czego nigdy nie dostrzegłaś/eś. Możesz powiedzieć: "Nie mam przecież żadnego talentu, we wszystkim jestem przeciętna/ny". Otóż wielu z nas ma ten problem. Nie wiem czy wynika on ze skromności czy braku pewności siebie. To nie prawda! Każdy z nas jest w czymś dobry. I wiem, że brzmi to pusto i małostkowo, ale taka jest prawda. Możecie zadawać sobie teraz pytanie, dlaczego właściwie o tym pisze, przecież nikomu to nic nie da... nawet pewnie prawie nikt tego nie przeczyta. Właśnie to jest błąd. Być może wielu z Was nie zdaje sobie sprawy jak monumentalnie można zmienić swoje życie znajdując sobie coś do czego możemy ciągle wracać, gdy mamy dobry czy zły humor... To jest pasja, hobby. Zdałam sobie z tego sprawę przyglądając się mojej siostrze. Może krótko o niej: Ma na imię Edyta, ma 26 lat, ma męża i psa : ). Ogólnie jest najbardziej żywiołową kobietą jaką znam. Nie usiedzi na miejscu. Tak, ma swoje problemy jak każdy, ale zajęcia jakie sobie wynajduje sprawiają, że jej życie zamienia się w bajkę. Podróżuje, maluje, czyta, dekoruje, rzeźbi, pisze wiersze. Nie twierdzę, że we wszystkim jest mistrzem, ale najważniejsza jest ta radość, która jest rezultatem jej działań. Staram się brać z niej przykład w tym przypadku. Sama, zaś szkicuje, maluję i śpiewam. To naprawdę kocham robić i to sprawia, że codziennie na mojej buzi maluje się uśmiech.


Przeglądając ostatnio różne strony i artykuły na temat rękodzieła natchnęłam się na pojęcie "decoupage". Okazuje się, że jest to technika, która coraz bardziej podbija serca 'amatorów-artystów', którzy lubią się pobawić w malarza, a nawet architekta. Technika ta, bowiem oparta jest na przyklejaniu papierowych motywów, najczęściej ze zwykłej serwetki na różne powierzchnie (np. drewnie). Taką metodą możemy zrobić cuda! : ) Najbardziej spodobały mi się (i tu nawiążę trochę do ostatniego postu) urzekające mebelki. Jeśli masz jakąś starą drewnianą półeczkę możesz zrobić z niej naprawdę stylowy mebel. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć.


  • awatar Gość: Jestem pod wrażeniem Twojej siostry, ale to tez przykład na to że na pasje nigdy nie jest za późno.
  • awatar Gość: Jesteście boskie dziewczyny,piszecie bardzo dojrzale jak na swój wiek.
  • awatar Gość: Kreatywne dziewczyny z Was ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 


Cześć! Zacznę może od tego, że nie spodziewałam się takiego zainteresowania poprzednim postem. Bardzo mnie to ucieszyło, bo udowodniliście, że jest wiele osób, które widzą, że coś jest 'nie tak' w dzisiejszym społeczeństwie. Zadaję sobie tylko pytanie... i proszę, abyście w miarę możliwości na nie odpowiedzieli. Czy posty o takiej tematyce są przez Was mile widziane? : )
Jeśli tak, to będę robić takich więcej. Fajnie, że niektórzy przyjęli nasz nowy blog tak mile i wyrozumiale! : ) OK. A teraz już przejdźmy do głównego na dzisiaj tematu. Enjoy! ~Kasia

Będąc małą dziewczynką zawsze marzyłam o sypialni w iście królewskim stylu. Choć moje gusta przez ostatnie lata diametralnie się zmieniały (przestałam już dawno kochać uwielbiany przez księżniczki kolor różowy) to i tak śmiało mogę powiedzieć, że dalej podobają mi się wnętrza rodem z dawnej epoki : ). Aranżując swój własny kąt chciałabym aby był on niepowtarzalny i miał on w sobie własną "duszę". Wiele inspiracji udaje mi się znaleźć przeglądając strony internetowe lub różne katalogi, w których moją uwagę najbardziej skupiają gustowne jasne wnętrza z nutką stylu vintage. Poniższe wyszukane przeze mnie aranżacje doskonale oddają moje upodobania i są ucieleśnieniem moich marzeń : ) ~Natalia


resource: decorpad.com
  • awatar msKaszmir: Jasne wnętrza to moje marzenie;)
  • awatar eatmysoul: Uwielbiam styl vintage i mam zamiar urządzić sobie w takim stylu pokój ;)
  • awatar Gość: No wreszcie się podpisałyście to dobrze, widać jak inne macie zainteresowania, style i gusty. Natalia super wypowiedź. Powiedziałbym że do katalogu jak urządzić mieszkanie ;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Cześć! Dzisiaj trochę nietypowy temat. Wszystko wyszło spontanicznie. Jest, bowiem coś, co mnie denerwuje. Od razu mówię, że jeśli ktoś poczuje się urażony (a nie powinien, bo nic 'takiego' nie zamierzam napisać) to przepraszam. : p Jak widzicie w temacie jest zawarta myśl, aby wyrażać siebie. To też teraz robię.
Na wstępie powiem, że współzałożycielki tego bloga liczą sobie 16 lat, więc teoretycznie ostatnie pół roku należą do społeczeństwa tzw. ' Gimbusów'.
Ok. Do rzeczy. Co prawda nie podoba mi się to określenie, ale z drugiej strony nie dziwię się, że inni mają coś do 'nas'. Oczywiście podkreślam, że nie cała młodzież w naszym wieku zasługuje na to MIANO. Przykład 1: Komentarze typu: 'ślicznie kocie' lub 'mrrr sam SEX' nie uczynią z nich dorosłych, ani nie zaprezentują ich wysokiego IQ. Jest to poprostu sprawa, która naprawdę mnie irytuje. Wszystko staje się takie płytkie... może wiecie o co mi chodzi. Język, gesty, całe zachowanie - po prostu śmieszne! Nie chciałabym, żeby świat ograniczał się tylko do tego 'co widoczne'. Nie upodabniajmy się do zwierząt! : )
Przykład 2: Skąd ta nietolerancja? Daruję sobie przykład z autobusu i ustępowania miejsca starszym ; p Wszyscy wiemy jak to wygląda.
Zauważyłam też, że im ktoś bardziej jest wulgarny i chamski automatycznie jest bardziej 'popularny' i 'lubiany'. Oczywiście w cudzysłowiu.
Przykład 3: Co mnie obchodzi czy ktoś woli słodką, czy gorzką herbatę? Mam teraz na myśli całe bezsensowne ankiety (choćby na facebook'u). Moja koleżanka, gdy zapytałam kiedyś o czym jest blog pewnej dziewczyny, fajnie to podsumowała: "Ona pisze o tym, że zjadła kanapeczkę, wypiła kakałko i zrobiła kupkę". Haha - : D
Sami powiedzcie: czy podoba Wam się takie zachowanie? Jak teraz czytam to od początku to sprawiam wrażenie jakiejś 'mocno konserwatywnej baby' : p. Zresztą cóż... czasami myślę, że tacy ludzie mają naprawdę dużo racji. To co tu napisałam to dopiero część z moich spostrzeżeń dotyczących dzisiejszego świata, więc przygotujcie się na więcej! : )

A na koniec tytułowa piosenka. Przyjemnego słuchania! : )
  • awatar Gość: Dziewczyny jesteście po prostu genialne:)
  • awatar Gość: Czekamy z niecierpliwością :)
  • awatar Revolw: @gość: Już dziś będzie nowy post :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Przeglądając ostatnio zdjęcia i widząc różne wiosenne sesje i outfity stwierdziłyśmy, że już nie możemy doczekać się wiosny, a tym samym lekkich i przewiewnych strojów. W końcu będziemy mogły porzucić te ciężkie płaszcze i bez opatulania się wyjść na dwór.

Już teraz wielcy projektanci wskazują co będzie trendy w roku 2013. Nadal będą królować pastele, aczkolwiek z naciskiem na błękit i pudrowy róż. Modnym zestawieniem okaże się klasyczny kontrast - biel i czerń. Poza tym przeróżne rzucające się w oczy azteckie wzory wciąż będą gościć na sklepowych półkach. Szczególnie modne będą odważne połączenia stylizowane na szalone lata 60. Kolejnym kontrastem, który pojawi się w tym roku (zupełnie przeciwny wymyślnym wzorom) będzie minimalizm. Przygotowałyśmy dla Was kilka zestawów z kolekcji Chloe. ENJOY! : )

Która stylizacja najbardziej przypadła wam do gustu? : )
  • awatar Gość: Ciekawe połączenia, w przyjemnym lekkim stylu ;]
  • awatar Gość: Najbardziej podobają mi się ostatnie 2 od końca,i 2 i 4 od początku. Ale wszystkie są piękne i modne.
  • awatar Gość: Bardzo piękne i modne cuchy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


"Kto czyta książki, żyje podwójnie." ~ Umberto Eco

Nie wiem, jak Wy, ale osobiście miewam takie dni, gdy mam dość szarej rzeczywistości. Są to chwile gdy wyczuwam rutynę w swoim życiu. Jedynym wyjściem, które udaje mi sie znaleźć jest książka. Nie internet, nie telewizor czy komórka... ale dobra książka. : ) Cytat, który umieściłam wyżej bardzo, ale to bardzo przypadł mi do gustu, bo właśnie taką myśl chciałam dziś tu opublikować. Żyje podwójnie! (nie wiem czemu, ale znów nasuwa mi się pojęcie schizofrenika : )... nie!) Biorąc ksiązkę w rękę automatycznie przenoszę się do innego świata. Uwielbiam książki fantastyczne, bo tam świat jest szczególnie inny od mojego. Co dwa życia, to nie jedno. : )
Nie jestem nałogowym molem książkowym, ale przyznam, że książki odgrywaja ważną rolę w moim życiu.
Postanowiłam napisać ten post, żeby podzielić się wrażeniami, jakich doznałam czytając poszczególne książki. Może uda mi się polecić wam te, które są warte przeczytania.
Ostatnio udało mi się przeczytać parę 'perełek'. Mogę do nich zaliczyć:

- "Marina" - Carlos Ruiz Zafón
- "Igrzyska Śmierci" - Suzanne Collins
- "Hobbit, czyli tam i z powrotem" - J. R. R. Tolkien
- Trylogia "Władca Pierścieni" - J. R. R. Tolkien

Z pewnością słyszeliście już o tych książkach ( mam tu głównie na myśli Tolkiena), może też je czytaliście. W moim przypadku było tak: mimo że uwielbiałam ich ekranizacje, minęło sporo czasu aż sięgnęłam po książkę. Teraz żałuję, że nie przeczytałam tej trylogii wcześniej. WIĘC: jeśli dotąt nie czytałaś dzieł Tolkiena, a lubisz książki przygodowe - koniecznie sięgnij po nie!
Nie będę tu streszczać ani "Władcy pierścieni", ani "Hobbita", bo myślę, że to strata czasu - jeśli miałaś okazję poznać fabułę, na pewno to już zrobiłaś. Przyznam, że bodźcem, który pchnął mnie w strone tej książki był nowo wydany film o "Hobbicie". Jest teraz o tym dość głośno.

Przejdę teraz do "Mariny". Jest to dzieło wspaniałego autora, którego wręcz uwielbiam (a zdążyłam przeczytać zaledwie 4 książki z jego pokaźnej kolecji).
Jest nim Carlos Luiz Zafón. : ) Znany głównie z dzieł tj. "Cień Wiatru" , czy "Gra Anioła".
"Marina" na pewno spodoba się osobom, które lubią powieści z dreszczykiem emocji i szczyptą romansu.
Opowiada o nastoletnim chłopcu, Oscarze, który poznaje tajemniczą dziewczynę o tytułowym imieniu. Łączy ich zarówno głęboka przyjaźń, jak i wspólnie odkryta tajemnica. Przez tą książkę nie mogłam spać po nocach, gdyż tak mocno siedzi w pamięci. Jest to jedna z lepszych książek, które czytałam. : )

Druga książka to "Igrzyska śmierci". Jest o niej ostatnio dość głośno ze względu na ekranizację. Czytałam i oglądałam - z czystym sumieniem mogę polecić tą powieść. Istnieje druga i trzecia częśc tej historii, które już czekają w kolejce na moim kastliku. : ) Opowiada o szesnastoletniej Katniss Everdeen, która musi wziąźć udział w okrutnych Igrzyskach, gdzie zawodnicy walczą na śmierć i życie. Nie opowiadam więcej - przeżyj to sam/a! Książka mocno wpływa na wyobraźnie i dociera do każdego. Skłania do refleksji.

"Ta książka mnie tak opętała. (...) Nie spałam przez nią kilka nocy z rzędu. (...) 'Igrzyska Śmierci' są niesamowite." ~ Stephenie Mayer

  • awatar Habujalaba: Igrzyska <3
  • awatar Gość: "Hobit" fenomenalna powieść, lecz radze najpierw książka potem film.
  • awatar Gość: Czytałam marine jest ona godna polecenia zgadzam się.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
NEW IN

Cześć, cześć! Jak samopoczucie? U nas wszystko w porządku. Na sam początek - słowo wyjaśnienia. Po pierwszym poście czytający mógłby odnieść błędne wrażenie, że autorem słów jest schizofrenik. : ) (podmiot wypowiada się w liczbie mnogiej, np. 'kupiłyśmy', 'uważamy'. Faktycznie może to brzmieć trochę zabawnie. Podkreślamy, że jest nas dwie - Katarzyna i Natalia. ; )

Dzisiejszy post będzie poświęcony rzeczom nabytym przez jedną z nas. Zapraszamy!



sweterek - Reserved (ok. 89 zł)


sweterek - Reserved (ok. 87 zł)



sweterek - Sueno (ok. 40 zł)



sweterek - second hand (ok. 20 zł)



płaszcz - Zara Woman (399 zł)




kołnierzyk - Mohito (39 zł)




kokardka - kupiona na allegro (6 zł)




torebka - Takko Fashion (99,99 zł)


Na tym kończymy dzisiejszy post. Jeszcze tylko krótkie życzenia dla naszych ukochanych babć i dziadków! : ) Warto pamiętać, bo mały gest w stronę starszych naprawdę może ich ucieszyć.
  • awatar Tiana Franek: też u mnie jest nas dwie:D Pozdrowienia
  • awatar Gość: Ale,piękne te sweterki powiem wam dziewczyny że macie gust.
  • awatar Bayorka: śliczne swtereki:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


Zima = koszmar dla naszych ust. Oczywiście może grozić im tylko wtedy jeśli nieodpowiednio o nie dbasz. W okresie zimowym nasze usta są wyjątkowo narażone na złe czynniki środowiska. Nie podlega to wątpliwości. Z pewnością każda z nas boryka, lub też borykała się z problemem spierzchniętych ust, co nie należy do przyjemnych. Nie tylko może on zepsuć nam humor, ale także sprawić, że cała twarz wygląda 'niefajnie'. Postanowiłyśmy napisać ten post, aby w miarę możliwości pomóc Wam uniknąć nieprzyjemnego 'eksperymentowania' z kosmetykami do ust. Jest ich całe mnóstwo, lecz nie wiele z nich naprawdę jest w stanie zdać egzamin. Poniżej opisane produkty są wypróbowane przez nas i przez wielu z naszych znajomych. Opinie, które przeczytacie są więc wiarygodne. Zapraszamy do przeczytania recenzji! : )

Oto niektóre produkty, które testowałyśmy.



1. C A R M E X - na ustach wszystkich od 1937 roku.
Zapewne słyszałaś już o tym legendarnym produkcie. Nie trudno zwrócić na niego uwagę, skoro istnieje już tyle lat, a co najlepsze, od czasu powstania, jego receptura nie wiele się zmieniła. Jest polecany przez wiele gwiazd i wizażystek. Dzięki niemu usta stają się jędrniejsze, pełniejsze, bardziej nawilżone. Charakterystyczny zapach może być zarówno zaletą, jak i wadą, zależy to oczywiście od gustu. My osobiście przepadamy za tym niesamowitym zapachem... i smakiem! Po nałożeniu Carmex'a można poczuć niesamowitą 'świeżość' (trudno to określić). Osoby, które go używają z pewnością wiedzą co mamy na myśli. : ) Minusem może stać się niestety, zawarty w recepturze kwas salicylowy, który może uczulać. Reasumując jest to produkt godny polecenia.
Cena około: ok. 9 zł



2. Z I A J A O L I W K O W A
Produkt, który stosunkowo niedawno pojawił się na rynku. Zacznijmy od tego, że cena jest niska (na pewno w porównaniu np. do Carmex`a czy pomadek Nivea). Balsam dobrze nawilża, ale niekoniecznie na długo. Plusem jest bardzo przyjemny zapach i usta, które uzyskują ładny połysk. Jest to balsam, który jednak nie poradziłby sobie z bardzo wrażliwymi ustami. Uważamy, że lepiej zainwestować w coś troszkę droższego co naprawdę da oczekiwany przez nas efekt pełnej ochrony.
Cena: ok. 4 zł




3. L I P B U T T E R nivea
Jest to również nowicjusz z prośród pomadek i balsamów do ust na polskim rynku. Jest o nim dość głośno w świecie internetu. Na pewno zachętą do kupna tego kosmetyku jest sama firma. Wiemy, że można jej zaufać. Lip Butter'y mają wspaniałą listę zapachów (malina, wanilia i makadamia, karmel, oryginal). Ma natłuszczającą konsystencję, która zapewnia optymalne i dość długotrwałe nawilżenie. Usta stają się gładkie, miękkie i delikatne. Jeszcze raz wspomniemy o cudownym aromacie, przez który warga automatycznie 'wygina się' w kierunku nosa. : ) Jedyną wadą może dla niektórych okazać się konieczność aplikacji palcem. Dla nas jednak nie jest to żaden problem.
Cena: ok.10 zł




4. T I S A N E
Niewątpliwie pozytywny produkt. Jest to naturalny kosmetyk, który możemy używać nie tylko do suchych i spierzchniętych ust, ale także np. do suchych łokci, kostek, podrażnień w okolicach nosa (które są częstą zmorą przy zakatarzeniu). Wiele osób z naszego otoczenia nazywały ten środek 'małym cudeńkiem'. My same jesteśmy z niego bardzo zadowolone. Plus - równie słodki zapach miodu. : ) Tisane jest dostępny w aptece.
Cena: ok. 7 zł


Doświadczenie pozwala nam również stwierdzić, że na obolałe i pęknięte usta najlepszym środkiem, który, nie tylko nawilży, ale też zregeneruje je jest maść z witaminą A. Taka niepozorna, a możliwie, że najlepsza. Podobne działanie (lecz już troszkę słabsze) ma najzwyklejsza w świecie wazelina kosmetyczna. ; )
  • awatar Gość: Czekamy na nowe posty! ;)
  • awatar Gość: racja z "T I S A N E " jest bardzo użyteczny, używam go bardzo często i nie zamierzam z niego zrezygnować jeśli chodzi o kosmetyk do ust. pozdrawiam ;))
  • awatar Gość: Świetny blog. również będę wpadać.. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Cześć! Na wstępie zakładamy, że tak samo Was jak i nas dopadają czasami różne natrętne myśli, pomysły , które na siłe pragną ujrzeć światło dzienne. Właśnie w tym momemncie jesteście świadkami urzeczywistniania jednego z nich. Zakładamy bloga!
Pragniemy podzielić się z wami naszymi przemyśleniami i tym co uznamy za godne uwagi.
Nie chcemy zanudzić Was już na samym początku dlatego też kończymy dzisiejszy post słowami: ZAPRASZAMY! : )
  • awatar Gość: Strasznie fajny blog dużo tu cennych i przydatnych informacji.
  • awatar Gość: strasznie fajny blog :) w odróżnieniu do innych nie zanudzacie :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›